Formularz rejestracyjny

Magnolia. Świat Ogrodu Pawła Nowaczyka

23 Wrz Magnolia. Świat Ogrodu Pawła Nowaczyka

Magnolia. Świat Ogrodu  Pawła Nowaczyka

Magnolię, wraz z roślinami cebulowymi i drobnymi bylinami, powszechnie uważa się za pierwsze zwiastuny wiosny, gdzie po okresie zimowej szarugi inicjują nowy sezon ogrodniczy. Na ziemi rośliny te pojawiły się w okresie kredy. Były wówczas pierwszymi roślinami kwitnącymi, co też tłumaczy nietypową budowę ich kwiatów. W odróżnieniu od większości roślin okrytozalążkowych, w których wyodrębnić można kielich i koronę, kwiat magnolii zbudowany jest z tepali, czyli połączenia obu tych form. Ciekawe, że w procesie zapylania, pszczoły nigdy nie miały żadnego udziału. Dlaczego? Otóż w czasie, gdy magnolie już wydawały kwiaty, owady te w ogóle nie istniały, przez co rolę zapylaczy, przejęły chrząszcze.

Magnolia

W swoim naturalnym środowisku, na kontynencie azjatyckim i na terenie obu Ameryk, magnolia tworzy drzewa i drzewo-krzewy o wysokościach często sięgających 30-u metrów. Pomimo, że większość odmian sadzonych w prywatnych ogrodach to sztucznie wyhodowane mieszańce osiągające (jak na magnolie) małe rozmiary, to na przykład w parkach i innych dużych terenach chętnie sadzone są „rośliny gatunkowe”. Nie mając w swoich genach intensywnej ingerencji człowieka, stwarzają widowisko najbliższe temu, które występuje w ich naturalnym środowisku. Podobne tworzą też przy starych willach, przypałacowych parkach ogrodach, a niekiedy także na polach selekcyjnych stare krzewy – mieszańce wywodzące się od najpopularniejszej Magnolii pośredniej. Nie jest jednak możliwe dokładne opisanie ich pochodzenia, gdyż będąc roślinami wyhodowanymi generatywnie, nie powtarzają charakterystycznych cech dla danej odmiany czy gatunku. Dodatkowym powodem uniemożliwiającym ich opis jest brak dokumentacji ich genealogii – czyli informacji, jakie rośliny zostały wykorzystane do ich stworzenia – przez co stają się one jedynie endemicznymi mieszańcami, których się nie rozmnaża. Aby mieć jakiekolwiek pojęcie o ich wyglądzie poza okresem kwitnienia, najczęściej opisuje się je na zasadzie podobieństwa do odmian „Alexandrina” i „Amabilis”. Te zaś odmiany spotyka się zazwyczaj, wraz z magnolią gwiaździstą (M. stellata), w ogrodach polskich. Dzieje się tak ze względu na ich najmniejsze koszty produkcyjne na etapie hodowli, co wpływa na ich finalnie niższą cenę i łatwiejszą osiągalność w szkółkach i sklepach ogrodniczych.

Magnolie.

Większość osób intuicyjnie kojarzy magnolię z okresem wiosennym, nie wiedząc, że jest to rodzina, która kwitnie również w okresie lata, a także, w skrajnych przypadkach, jesienią. Gatunkiem, który kwitnie w lecie – już po rozwoju liści – jest na przykład Magnolia Siebolda (M. sieboldii). Posiada ona kwiaty w białym kolorze, z licznymi brązowymi pręcikami, tworząc – jako roślina wyższego piętra – dzięki kontrastowi barw ciekawy akcent kolorystyczny w ogrodzie. Innym „rarytasem” kolekcjonerskim, również mającym dwubarwne kwiaty, jest odmiana Blue Opal, wywodząca się od gatunku Magnolii drzewiastej (M. acuminata) (rosnącej chociażby w parku w Gdańsku Oliwie). Jej pąk w początkowym stadium ma barwę niebieską, by w miarę rozkwitania przybrać barwę żółtą. Podobny, lecz nieco niższy, pokrój wysokiego drzewa ma gatunek Magnolii japońskiej (M. kobus) o dużej ilości białych kwiatów z różowymi liniami, rozwijających się na przełomie kwietnia i maja. Do gatunku tego należy jedna z nielicznych polskich odmian. Opisany i rozpowszechniony przez ogród botaniczny SGGW, kultywar o drobnych białych kwiatach z różowymi z elementami, nazywany od miejscowości, w której został znaleziony – „Rogów”.

Magnolia

Rozumując – zgodnie z założeniem Karola Linneusza, który przystał na propozycję Charlesa Plumiera i nazwę rodzaju Magnolia nadał dla upamiętnienia francuskiego botanika Pierre’a Magnola – nazwa gatunkowa powinna opisywać charakterystyczne łatwe do zauważenia cechy. Tak też jest w przypadku magnolii parasolowatej (M. tripetala). Jej blaszki liściowe dochodzące do bardzo dużych rozmiarów sztywno wisząc na drzewo-krzewie przypominają parasole. Charakterystyczne ulistnienie posiada też zimozielona i pachnąca Magnolia wielkokwiatowa, czyli Magnolia grandiflora o dużych kwiatach, na co czasami może sugerować też i sama nazwa odmiany – np. Goliat (średnicy kwiatu do 50 cm.). Jednak gatunek ten jest na tyle nowy i wrażliwy, że poza bardzo nielicznymi odmianami, jego uprawa w naszym klimacie jest niewskazana. Odmianą, o dużym kwiecie, która przeżywa polskie zimy, jest natomiast „Iolanthe”, tworząca duży krzew o luźnym pokroju. Jako krzyżówka magnolii Campbella (M. campbelli), osiąga maksymalną średnicę kwiatu do ponad 25 centymetrów. Magnolia kewnensis – magnolia z Kew również posiada sporej wielkości duże kwiaty w kolorze czystej bieli. Nazwa pochodzi od miejsca, w którym po raz pierwszy zostały wysiane nasiona tego gatunku w Europie. Miejscem tym są Królewskie Ogrody Botaniczne Kew. Oprócz organizowania i sponsorowania wielu wypraw naukowych, z których pochodzi również wspomniany gatunek, królewska instytucja posiada największą i przez to najbardziej zróżnicowaną kolekcję roślin na całym świecie. Przyczyniło się to do wpisania Ogrodów Kew (2003 r.), wraz z położonymi na jego terenie zabudowaniami, na światową listę dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego UNESCO.

Yellow Bird

Yellow Bird

 

Kolejnym przykładem różnego pochodzenia odmian może być, obecna od zeszłego roku na polskim rynku ogrodniczym, nowozelandzka odmiana „Genie” – mająca, według literatury fachowej, kwiaty koloru szlachetnego wina. Odmiana przypomina nieco, starą już, ale cenną, odmianę magnolii pośredniej „Lennei”. Ta z kolei posiada odmianę siostrzaną „Lennei Alba”, która na początku wiosny wytwarza bardzo duże kwiatostany o białej barwie. Odmiany pochodzące z uprawy nowozelandzkiej, z powodu odpowiedniego klimatu, mogą rosnąć w większości tylko w najcieplejszych regionach naszego kraju (strefy 7A oraz 7B wg USDA), w starych ogrodach z własnym wytworzonym przez wiele lat specyficznym mikroklimatem. Taką odmianą jest Star Wars, która została wyhodowana przez fana filmu „Gwiezdne wojny”. Na wypadek gdyby ów artykuł czytał entuzjasta tego filmu, należy wspomnieć, że wraz z tą formą uprawną posadzić można także wysoką, ale wąską i co ciekawe kolumnową, amerykańską odmianę – Galaxy. Innymi odmianami, które powstały w Stanach Zjednoczonych, jest tak zwana grupa ośmiu sióstr. Zawiera ona w sobie osiem odmian otrzymanych przez Doktora Francisa de Vos, o nazwach takich jak: Susan i Betty (najłatwiej dostępne) oraz pozostałe mniej popularne: Ann, Jane, Judy, Pinkie, Randy i Ricki. Podobnie jak i w przypadku innych rodzajów współcześni hodowcy dążą do stworzenia odmian w kolorach, które nie istniały wcześniej. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu był to kolor żółty, w obrębie którego aktualnie występują odmiany takie jak: Yellow Bird, Yellow Lantern, Elizabeth czy Daphne. Obecnie, po zaspokojeniu potrzeb rynku ogrodniczego, prace hodowlane nie są ściśle ukierunkowane. Dąży się jednak do stworzenia odmian silnie karłowych, które mogły by nadawać się do sadzenia na bardzo małych powierzchniach. Na chwilę obecną jedyną dostępną, nisko rosnącą odmianą (ok. 1,5 metra w 10 lat) jest „George Henry Kern”.

W Korei Północnej magnolia traktowana jest z największą powagą i doniosłością godną godła. W Chinach natomiast, magnolia (szczególnie ta w kolorze białym) jest uważana za symbol czystości i szczerości. Dodatkowo (podobnie jak pieprz, który należy do tej samej linii ewolucyjnej magnoliowych) używana jest jako przyprawa do ryżu, albo spożywana w formie marynowanych bądź, uważanych za przysmak, smażonych płatków. Rośliny te mają też właściwości lecznicze. Kora z Magnolii lekarskiej (M. officinalis) w medycynie i ziołoterapii używana jest jako środek uspokajający. Z kolei współczesna medycyna dodatkowo bierze wykorzystuje jej działanie odkażające, przeciwzapalne oraz traktuje jako przeciwutleniacz.

Pawqeł Nowaczyk

Gatunkiem pokrewnym do magnolii, wywodzącym się z bliskiej grupy rozwojowej, jest także rodzaj Tulipanowiec (Liriodendron). Jego liście mają charakterystyczny „powycinany” kształt, a kwiaty – w kombinacji odcieni żółci i czerwieni – zgodnie z nazwą, przypominają tulipany. Pojawiają się one jednak dość późno, gdyż sadzonce wyhodowanej generatywnie (z nasion), może to zająć nawet do 20-u lat , natomiast czas oczekiwania w przypadku roślin szczepionych na podkładkach, czyli będących filogenetycznie starymi roślinami, zajmuje to nieco krócej – około pięciu lat.

Świat Ogrodu Pawła Nowaczyka

W związku z powyższym, stwierdzić można, że ogrodnictwo nie jest dziedziną dla osób niecierpliwych. Oczekiwanie na upragniony kwiat, pojawiający się na nowej wcześniej niekwitnącej roślinie, może być idealną terapią na opanowanie cierpliwości. Nie tylko w przypadku magnolii , ale też i innych roślin wszystko wymaga czasu, aby mogły się one rozwijać i w odpowiednim czasie wejść w stan kwitnienia czy też stan spoczynku. Dla drzew i krzewów może być to nawet okres kilkudziesięciu lat. Podczas gdy dla roślin zielnych hodowanych z nasion, czy prowadzonych w uprawie z mikrosadzonek jest to okres od roku do 5 – 7 lat. Uważam jednak, że czas nie jest istotny, najważniejsza jest satysfakcja, dlatego najlepiej po prostu uzbroić się w cierpliwość i czekać… – na być może nowe własne odkrycie dendrologiczno-botaniczne? Do czego też bardzo zachęcam innych miłośników ogrodnictwa.

 

Paweł Nowaczyk – klasa III Collegium Gedanense

Świat Ogrodu

Brak komentarzy

Dodaj komentarz