Formularz rejestracyjny

Hello World ! O różaneczniku. Paweł Nowaczyk poleca.

18 maja Hello World ! O różaneczniku. Paweł Nowaczyk poleca.

Hello world ! – Takie stwierdzenie jest idealnym odzwierciedleniem mojego odczucia wobec niniejszego wpisu. Długo myśląc nad jego tematem, który jednakowo powinien być interesujący, jak również nie przytłaczający wiedzą z zakresu szeroko pojętej biologii, zdecydowałem się napisać o tym, na czym najlepiej się znam – czyli o wąskiej dziedzinie botaniki – grupie roślin wrzosowatych z rodzaju Różanecznik (Rhododendron sp). Dla przeciętnej osoby nazwa ta prawdopodobnie jest kompletnie obca i nieznana, co niniejszym artykułem postaram się zmienić. Samo słowo różanecznik pochodzi od dwóch greckich słów – rhodos, co w wolnym przekładzie oznacza różany kwiat, oraz dendron, czyli drzewo. Jak nietrudno się więc domyślić spolszczona nazwa dla tej grupy, to „różane drzewo”. Zapewne wielu osobom ten epitet nasuwa skojarzenia z okazałymi krzewami róż, od góry do dołu obsypanymi kwiatostanami. W rzeczywistości jednak te dwie grupy nie mają ze sobą żadnych powiązań… no, może dwa – wspomnianą wcześniej obfitość kwitnienia oraz mnogość barw i odcieni, którymi charakteryzują się tak zakorzenione w naszej kulturze kwiaty. Liczba samych odmian uprawnych (kultywarów) jak i gatunków, też nie są bez znaczenia.

Różanecznik 2

Gatunek rododendron jest jednym z najliczniejszych na świecie. Wyprzedzają go tylko storczyki, tulipany oraz funkie. Róże, de facto nie będąc aż tak licznym rodzajem, doczekały się nawet własnej gałęzi nauk biologicznych – rodologii. Kto wie, może z czasem powstanie też dziedzina botaniki badająca zależności pomiędzy poszczególnymi taksonami rododendronów? Na razie jednak tego typu badania prowadzone są w ramach szeroko pojętej botaniki. Sama nazwa rododendron wydaje się być nam obca, ale czy przypadkiem nieświadomie sami nie zachwycamy się urokiem ogromnych kwiatów, które mogą kwitnąć w naszych ogrodach przez praktycznie cały rok? W Polsce różaneczniki na przełomie ostatnich lat zdobywają coraz większą popularność. Po pierwsze: dzięki wprowadzaniu coraz to ciekawszych odmian (liczba ich odmian z roku na rok wzrasta). Szacuje się, że rocznie do obiegu wprowadzanych jest około 300 – 400 nowych odmian. Sadzenie różaneczników w ogrodach spopularyzowali Niemcy i Holendrzy. To właśnie w Niemczech żył i swoje odmiany tworzył Hans Hachmann. Stąd nazwa „odmiany hachmannowe”.

DSC06605

Ich ilość przekroczyła ponad 500 rodzajów, a dodatkowo wiele z nich zainspirowało do tworzenia nieznanej ówcześnie odmiany różanecznika w kolorze żółtym. Szkółkarstwo Holandii, oprócz produkcji tulipanów, również ma zasługi w hodowli nowych odmian tej grupy roślin. Dwa największe w Holandii ośrodki szkółkarstwa – Zundert i Booskop (tak, to też nazwa odmianowa jabłek) od początku swojego istnienia (czyli od około 1860 roku) stworzyły i wprowadziły na rynek wiele cenionych przez kolekcjonerów odmian. Również dzięki zaangażowaniu polskich hodowców, możemy pochwalić się osiągnięciami w procesie tworzenia własnych krzyżówek i mieszańców z coraz to większymi i bardziej wyrazistymi kwiatami. Czołowym polskim hodowcą, a zarazem trzecim z największych producentów tej grupy roślin w Europie, jest Jan Ciepłucha, prowadzący roczną produkcję ponad 2 milionów sadzonek rocznie, a dodatkowo tworzący własne odmiany. Od 2012 roku pasjonaci różaneczników, jak również i osoby dopiero zaczynające swoją przygodę z ogrodnictwem, mają dostęp do tak zwanych odmian królewskich.

Jest to seria 12 odmian, które noszą imiona polskich królów, książąt i władców obecnych w historii Polski, np: Władysław Jagiełło, Kazimierz Wielki, Jan III Sobieski, Królowa Jadwiga czy Zygmunt III Waza. Oprócz faktu, iż posiadanie owych odmian jest przejawem swoistego patriotyzmu ogrodniczego, to również gwarantują one początkującej osobie łatwość uprawy i pewność uzyskania obfitego kwitnienia (oczywiście po zapewnieniu odpowiednich warunków siedliskowych). W polskiej historii ogrodnictwa odnotowano również inne przypadki tworzenia własnych hybryd. Przykładem jest chociażby seria trzech różaneczników stworzonych w latach 70-tych przez jednego z warszawskich lekarzy pulmonologów. Nowy twór roślinny posiadający pożądane cechy odmian rodzicielskich (tzn. odmiana), często nazywany jest na cześć znanej postaci lub wydarzenia. Tu można przytoczyć jedyną obecnie rozmnażaną odmianę jaką jest „Wyszotka z Kórnika”, wprowadzona do obiegu przez znane i cenione w Europie szkółki kórnickie mieszczące się w miejscowości Kórnik w okolicy Poznania. Wyszotka był synem Wyszoty – człowiekiem, który znacząco wpłynął na rozwój dzisiejszej miejscowości Kórnik. Zaangażowanie i oddanie sprawom wsi postanowiono upamiętnić nadając odmianie jego imię. W kórnikowskich szkółkach stworzono również inne odmiany, także nazwane na cześć znanych osób ze środowiska dendrologicznego Arboretum w Kórniku. Nie są one jednak rozmnażane i wprowadzane do obiegu szkółkarskiego. Arboretum w Kórniku, wraz z Arboretum w Wojsławicach i Arboretum w Rogowie może poszczycić się najliczniejszymi w Polsce kolekcjami z rodzaju rododendron, które są udostępnione dla szerokiej publiczności przez cały rok. Bez wątpienia na terenie Polski znajdują się również inne, mniejsze kolekcje, które służą do badań taksonomicznych, jak również te będące własnością prywatną kolekcjonerów i miłośników omawianej grupy roślin. Rododendron odznacza się niezwykle dużą bioróżnorodnością gatunkową. W jej obrębie występują i rośliny zimozielone, których liście pozostają na roślinie przez cały rok, a także gubiące liście na zimę azalie i półzimozielone azalie japońskie bardzo charakterystyczne dla krajobrazu Japonii i Chin (z tych państw zresztą się wywodzą). Różanecznik swoją grupą opanował prawie cały świat – z wyjątkiem Antarktydy. Zaczynając od Nepalu, gdzie tworzy drzewa osiągające po 20-30 metrów wysokości, przez Chiny i reprezentujący go gatunek rh. sinogrande, który posiada liście o długości do 0,6 metra, Alpy z miniaturowymi różanecznikami alpejskimi (rh. ferrugineum) porastającymi zbocza górskie i tereny polodowcowe, kończąc na Ameryce Północnej, z której pochodzi najczęściej i najchętniej sadzony w Polsce różanecznik katawbijski (rh. catawbiense) występujący w wielorakich odmianach (jak np. holenderska czerwono kwiatowa „Nova Zembla”, czy angielska „Catawbiense Grandiflorum” o kwiatach jasnofioletowych, spotykana przy starych założeniach pałacowo-parkowych na obszarze Dolnego Śląska). Pozostając w tematyce starych założeń, pragnę wspomnieć, iż w najbliższym otoczeniu Gdańska znajduje się najstarszy w Polsce leśny ogród dendrologiczny w Wirtach, posiadający niemały zbiór nie tylko różaneczników, ale i również innych równie ciekawych, często zagrożonych wyginięciem gatunków. Wizyta we wspomnianym wyżej miejscu może być ekscytującym przeżyciem zarówno dla osób związanych z botaniką, jak i tych, którzy dopiero poznają tajniki fascynującego królestwa roślin. W tym miejscu kończę wpis, licząc, że rozbudziłem ciekawość czytelników i skłoniłem ich do samodzielnego zainteresowania się tematem ciekawej, aczkolwiek niezwykle złożonej nauki – dendrologii.

Paweł Nowaczyk 

klasa II  Collegium Gedanense

Różanecznik 4

1Komentarz
  • Paulina
    Data: 21:19h, 19 maja Odpowiedz

    Piękny artykuł mądry i szczery 🙂 świat pełen rododendronów i pasjonatów byłby lepszy 🙂

Dodaj komentarz